Kliknij tutaj --> 🌟 jak palic marihuane zeby nie bylo czuc
Pozostawienie atomizera do wyschnięcia lub prawie wyschnięcia przed ponownym napełnieniem pozostawi knot z niewystarczającą ilością e-płynu do wchłonięcia, powodując przypalony smak vape. Inną przyczyną przypalonego smaku vape jest wybór e-płynu (czyli użycie taniego e-płynu). Niektóre płyny vape są problematyczne i mogą
Łupiny kukurydzy. Łupiny kukurydzy stały się bardzo popularne wśród palaczy dbających o zdrowie. Na Jamajce i w Kalifornii są one regularnie stosowane jako zamienniki dla bletek albo innych przyrządów do palenia. Ponieważ łuski są naturalne, ta metoda palenia konopi jest uważania za jedną z najzdrowszych.
Z tolerancją idzie walczyć, wystarczy, że na jakiś czas przerwie się kompletnie dostęp do THC i nie będzie się przez jakiś czas palić. Gdyby tolerancji nie szło odbudować, niektórzy do dziś nie czuliby efektów palenia trawy. Dlatego dobrym sposobem na obniżenie tolerancji na zioło jest po prostu, przerwa 😁.
Jak zjem kilka gum to nic nie czuć, ale problem polega na tym, że mama mówi że wystarczy poczekac 20 minut, jak juz nie bd czuc gumy to zobaczy czy pilam.. to prawda? czy se w kulki leci?;/ co zrobic zeby nie wyczula nic? :) trzeba cos wykminić . zebów nie mam jak wyszczotkowac bo w wejsciu na dziendobry mówią ; 'chuchaj ' lol .
Nie jest ona filtrem doskonałym, ale zatrzymuje sporą część szkodliwych związków. Temperatura dymu wchłanianego, jest także znacznie niższa gdyż woda jest idealnym chłodziwem. Można dodać kostki lodu do swojego bonga, co znacznie lepiej zredukuje temperaturę. Minusem jest natomiast duża koncentracja dymu, który się zbiera i
Rencontre Avec Une Star Film Complet. Zmniejszanie szkodliwości marihuany wydaje się szczególnie ważne w przypadku uzależnienia i braku woli, siły do detoxu. Dlatego sposoby redukcji toksyczności cannabis z punktu widzenia zdrowia powinny być stosowane przez każdego palacza podczas każdej sesji! Jak zdrowiej palić marihuanę? 1. Najzdrowiej bez domieszek! Nie mieszać z tytoniem, który zawiera silnie uzależniającą nikotynę, rakotwórcze substancje smoliste, tlenek węgla oraz różne chemiczne dodatki (około 600! » ). Najzdrowiej palić czystą trawę, ewentualnie z jak najbardziej neutralnymi domieszkami np. melasa, tytoń z najniższą ilością syfu, szczególnie smolistych, tlenku węgla i syntetycznych wzmacniaczy. Na przykład tytoń organiczny American Spirit Tobacco 0% dodatków. Suchy tytoń do kręcenia własnych papierosów najczęściej ma mniej substancji rakotwórczych niż gotowe papierosy – w Polsce można kupić Pueblo lub R1. 2. Marihuana nielubi plastiku… … w tym rosnąca i przechowywana. Tworzywa sztuczne są porowate a kwas fenolowy i terpeny zawarte w trawie mogą z nimi reagować w sposób niezauważalny niszcząc roślinę. Tym samym popularne woreczki z zamknięciem strunowym lub plastikowe gadżety do palenia nie są najlepszym rozwiązaniem. 3. Najzdrowszym sposobem przyjmowania marihuany jest… jej zjadanie… … np. w ciastkach. Dzięki temu eliminuje się negatywny wpływ palenia cannabis na układ oddechowy. Osoby przyzwyczajone do tradycyjnego palenia trawy często narzekają na dłuższy czas oczekiwania na haj po jej zjedzeniu. W kontekście eksperymentów kulinarnych lepiej sprawdza się haszysz. 4. Najzdrowszym sposobem palenia marihuany jest waporyzer… … (ang. vaporizer), czyli urządzenie, które generuje temperaturę tylko do uwolnienia substancji psychoaktywnych, pozostawiając substancje smoliste w suszu. Niestety dobry sprzęt jest stosunkowo drogi (ze stabilizacją temperatury), a tańsze zamienniki nie spełniają swojej funkcji. Marihuana po wyjęciu z vaporizera powinna tylko zmienić kolor na brązowy, jeśli się zwęgla tzn. że temperatura była za wysoka, co charakteryzuje tańszy sprzęt bez funkcji stabilizacji temperatury. 5. Najpopularniejsze sposoby palenia cannabis są… najbardziej szkodliwe!!! Optymalnym kompromisem jest… gadżet szklany z filtrem wodnym! Sprzęt do palenia tylko szklany, ceramiczny, koniecznie z wodną filtracją. Plastiki oprócz reakcji chemicznej stwarzają ryzyko reakcji termicznej szczególnie blisko ciepłego cybucha. Tragedią jest cybuch z tworzyw sztucznych, który wybitnie “wzbogaca” buhy! Najpopularniejsze, bo najłatwiejsze krótkie sposoby palenia bez filtracji jak lufka, joint, blant są najgorsze pod względem zdrowotnym, ponieważ ciepły, suchy i niefiltrowany dym z pełną gamą syfu atakuje drogi oddechowe. Należy łagodzić te negatywy poprzez zaciąganie dymu wraz z chłodnym powietrzem przez lekko otwarte usta. Dodatkowym zagrożeniem w przypadku jointów/blantów jest jakość papieru, bletki. Najzdrowsze są w 100%-tach celulozowe bez dodatków, często rakotwórczych np. chlor jako utleniający wybielacz. Bonusowa zaleta to fakt, że skręt z czystego papieru mniej się kopci i tym samym ucieka mniej substancji psychoaktywnych. Dlatego najzdrowsze z najpopularniejszych jest palenie ze szklanych sprzętów filtrujących, czyli np. fajka wodna, bongo (chłodny dym z odfiltrowanymi ciałami stałymi i częścią szkodliwych substancji). Dotyczy to także czystej trawy, która podobnie jak tytoń zawiera substancje smoliste, jednak w mniejszych dawkach. Filtrowanie dymu marihuanowego jest kluczowe w niwelowaniu negatywnych skutków palenia. 6. Konieczny detox! Nadużywanie marihuany niekorzystnie wpływa na układ oddechowy, układ krążenia (tachykardia, zatkane tętnice), pamięć krótkotrwałą i koncentrację, u osób z indywidualnymi predyspozycjami występują napady lęku, paniki, paranoje, psychozy. Objawy nadużywania są odwracalne i zanikają po około 3-miesięcznym detoksie. Marihuana nie uzależnia fizycznie, ale uzależnienie psychiczne przez pierwsze 2 dni odstawienia używki objawia się nerwowością, smutkiem, lękiem, bezsennością i potliwością. 7. Oczyszczanie wątroby, nerek i płuc… … czyli narządów mających bezpośredni kontakt z wtłaczanymi toksynami wydaje się koniecznością, szczególnie w przypadku nadużywania cannabis. Przy czym, medycyna naturalna określa najkorzystniejsze pory roku do przeprowadzenia kuracji regenerującej, oczyszczającej lub wzmacniającej dany organ: Wiosna to czas na oczyszczanie wątroby i wzmacnianie płuc Lato to czas na wzmocnienie nerek Jesień to czas na regeneracje i oczyszczenie płuc Zima to czas na regenerację i oczyszczenie nerek Przy czym wszyscy palacze, nie tylko marihuaniści, powinni profilaktycznie i permanentnie, przez cały rok stosować wybrane (łatwe i małoagresywne) metody wzmacniające i oczyszczające wymienione narządy np. dieta wątrobowa i/lub zioła na wątrobę, w tym nasiona ostropestu i/lub sokoterapia prowątrobowa + dieta na nerki + inhalacje i/lub zioła rozgrzewające, wykrztuśne oraz odkażające na płuca. Oprócz detoksykacji ważne jest stałe utrzymywanie odpowiedniej ochrony antyoksydacyjnej poprzez jadłospis bogaty w rośliny. Można go wesprzeć suplementami diety, szczególnie witaminą C, witaminą B Complex, witaminą D3 + K2 oraz Omega 3 EPA + DHA » 8. Bezwzględny zakaz palenia przed… 16 rokiem życia! Potwierdzono, że marihuana jest najszkodliwsza dla rozwijającego się organizmu, szczególnie mózgu. Zwłaszcza młodzieży do 16 roku życia odradza się przyjmowania cannabis, które mogą zaburzyć obecnie trwający proces dojrzewania związany z intensywnym rozwojem mózgu. 9. Brak kontaktu ust = brak choroby! Niestety palenie marihuany w grupie znajomych/nieznajomych wiąże się z ryzykiem zarażenia chorobą przenoszoną drogą kropelkową, co wynika ze wspólnego korzystania z jednego sprzętu i dotykania ustami ustnika. Rozwiązaniem może być przedłużenie ustnika własną prawie zamkniętą dłonią, co uniemożliwi kontakt z zarażoną śliną na ustniku lub palenie bezdotykowe możliwe ze sprzętów wtłaczających dym. Na przykład paląc z wiadra warto nauczyć się przyjmować buha bez dotykania ustami butelki. Wystarczy zrobić wydech, nachylić się nad nakręconym tłokiem, otworzyć usta nad otworem butli i powoli ją spuścić na dół wpuszczając dym prosto do płuc. Dzięki temu palenie jest w 100% bezdotykowe i tym samym higieniczne. Jedyny problem to brak filtracji w tej metodzie palenia. Spróbowałem go rozwiązać projektując BongoBucket (dyfuzor do tłoka), jednak żaden producent szkła w Polsce nie chce się podjąć wytworzenia nawet prototypu uzasadniając, że projekt jest zbyt wymagający. Jeśli interesuje Cię takie rozwiązanie wpisz swój adres email na listę oczekujących. Natomiast jeśli wiesz jak to wyprodukować niekoniecznie w Polsce, daj mi znać. Aktualizacja: znalazłem producenta, który jest gotowy przygotować pierwszą partię lekko zmodernizowanego wzoru 😉 10. Przetrzymywanie dymu w płucach nie potęguje odurzenia! Wywołuje tylko chwilowe niedotlenienie mózgu, co powoduje fałszywe wrażenie większego haju, a jednocześnie jest bardzo niebezpieczne! 11. Zakaz palenia podejrzanego cannabis! Pazerni dilerzy próbują zwiększyć wartość rynkową suszu poprzez chemiczne zwiększenie mocy i/lub wagi, co jest najniebezpieczniejsze z punktu widzenia zdrowia użytkownika. Trawę tuningowaną można rozpoznać poprzez dziwny zapach i posmak w ustach. To samo dotyczy syntetyków z branży dopalaczy. Natomiast źle wyhodowana lub przechowywana o zapachu amoniaku, prawdopodobnie będzie spleśniała. 12. Poziom cukru we krwi na stałym poziomie! Podczas palenia stężenie glukozy obniża się, co może prowadzić do tzw. zapaści, doła, betonu, czyli stanu ogólnego osłabienia, złego samopoczucia, odrętwienia z wymiotami. Najbardziej zagrożone są osoby o niskiej masie ciała. Dlatego warto być uzbrojonym w słodkości i płyny podczas sesji. Wystarczy nawet zwykły biały cukier i woda. U osób z dołem po godzinie leżenia w wygodnym miejscu objawy same przechodzą. 13. Bezwzględna pomoc przy zapaści! Trzeba przenieść osobę z dołem w spokojne miejsce z dala od innych i powiedzieć jej – złe samopoczucie minie równie szybko jak się pojawiło i wystarczy chwila, aby wrócić do normy. Osoba z dołem powinna zjeść coś słodkiego i napić się. 14. Palenie tylko w gronie palących! Lepiej nie palić przy niepalących, którzy biernie wdychając dym mogą się odurzyć, co może im przeszkadzać. Dodatkowo stale istniejące w Polsce sankcje karne sugerują dyskretne palenie marihuany! 15. Palenie cannabis nie może być celem w życiu! To tylko suplement(!), niekonieczny dodatek(!) do właściwych zainteresowań wywołujących autentyczną, bo trzeźwą radość! STOSUJ SIĘ DO POWYŻSZYCH WSKAZÓWEK I ŻYJ DŁUŻEJ Z… HAJEM NA BANI 😉 Aktualizacja. Poniższa infografika prezentuje inne sposoby równoważące szkodliwy wpływ marihuany na zdrowie, które stosuje osobiście, czyli… Sport, głównie wydolnościowy (przyspieszony oddech oczyszczający płuca – pływanie, rower, bieg), ale także siłowy (trening w podwieszeniu). Jadłospis, odpowiednie nawodnienie odpowiednią wodą (filtrowana przegotowana kranówka w stosunku do butelkowanej wody mineralnej 1:1) oraz wysoka podaż różnych świeżych warzyw (także gotowanych) i owoców w celu zapewnienia ochrony antyoksydacyjnej! Sen, konieczna jest nocna regeneracja według zegara biologicznego, dlatego marihuaniści pracujący nocą lub w trybie zmianowym, powinni zmienić pracę! Bo katują się niemiłosiernie… Słońce i świeże powietrze. Pierwsze to najlepszy sposób na zapewnienie bardzo ważnej prozdrowotnej witaminy D, a drugie najłatwiej uzyskać w lesie, wśród drzew, gdzie panuje korzystny mikroklimat i jonizacja powietrza. Źródła własne obserwacje
fot. Panthermedia Boisz się, że ktoś z Twoich bliskich może palić marihuanę a nie wiesz, jak to rozpoznać? Podpowiadamy jakie są objawy palenia fot. Panthermedia Osoby, które są pod wpływem działania marihuany prezentują pewne bardzo charakterystyczne objawy. Jeśli martwisz się, że nie rozpoznasz czy ktoś z Twoich bliskich palił marihuanę sprawdź, jakie są objawy palenia marihuany: Jakie są najczęstsze objawy palenia marihuany? U osoby, która paliła marihuanę, występują zwykle: ataki głodu; nagłe zmiany nastroju; zawroty i bóle głowy; zaburzenia pamięci, koncentracji i koordynacji ruchowej; suchość w ustach przyspieszone tętno i wzrost ciśnienia krwi; przekrwione oczy; wzmożone pocenie. Wymienione wyżej objawy utrzymują się tylko około trzech godzin od zażycia narkotyku (tak długo działa marihuana). Dlatego ważne jest, by być wyczulonym także na inne sygnały. W rzeczach osobistych osób palących marihuanę można znaleźć np.: fifki (fajki) do palenia papierosowe bibułki do robienia skrętów, ziele wyglądające niczym zielony tytoń czy brązowo-szare nasionka. Dowiedz się, jak zadbać o bezpieczeństwo swoich bliskich! Na podstawie artykułu z Przyjaciółki Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem! Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA
tez miałem jakies doswiadczenia z ta używka:) a zaczeło sie od niewinnego popalania na imprezach zeby był lepszy humor:p w gruncie rzeczy było fajnie, wiekszy luz i smiechawa. no ale trzeba uwazac z tym bo jak kazda uzywka wciąga. no ale patrzac na mioch znajomych którzy pala to na okrągło to nie powoduje to jakis depresji itp, a pala tego sporo czasami od rana do wieczora non stop no i moze w miesiacu to jest z 5 dni kedy tego nie robia, bo nie majaP a tak to zawsze w portfelu jest:D to jest tak ze jak sie ma super nastrój i przebywa sie w gronie super ludzi to jest luz,i jest naprawde fajnie, ale w przypadku jakis problemów,niepokojów, lub leków to to tylko pogarsza samopoczucie, i mozna sie czuc naprawde zdołowanym, zreszta tak jest tez z rególy jak marihuana przestaje działac. no ale z czasem trzeba zwiekszac dawki bo te palone wczesniej nie daja efektów, co niekiedy prowadzi do pewnego otępienia i ze tak powiem odrealnienia. czasami jest tak ze z takimi ludzmi sie nie da normalnie pogadac, bo sie zawieszaja itp., ale z drugiej strony taki stan poteguje nasze zmysły: słuch, węch, itp no a z czasaem moze doprowadzic do pewnego rodzaju stanów bezsensowosci i leków :) to mój taki mały wywód, z własnych doswiadczen;P osobiscie nie pale tego od ok 3 lat, z małymi wyjątkami:0 i jestem z tego bardzo zadowolony.
napisał/a: xxxxw 2013-03-25 18:17 Jak wszyscy to i ja. Mój problem zaczął się w styczniu (23-24 styczen 2013 r.) Już wczesniej mialam do czynienia z marihuaną, od sierpnia do grudnia paliłam raz na miesiąc, ale nigdy mnie nic nie brało. Dopiero pod koniec grudnia miałam bardzo dziwną "faze", byłam zestresowana i przestraszona, nie mogłam się doczekać aż mi to w końcu minie. Czułam się jak w śnie. Na szczęście wszystko wróciło do normy :) Niestety po tym nieprzyjemnym incydencie znowu dałam się namówić na palenie. Ze znajomymi urwaliśmy się z lekcji (ŚRODA), poszliśmy do koleżanki i spaliliśmy troszke:D wzięłam tylko bucha, no może dwa. Nie będe ukrywała, że bałam się, że bedzie jak w grudniu, starałam się jednak o tym nie myśleć, niby było spoko ale nie do końca... Około godziny 13 poczułam się już lepiej, że schodzi ze mnie faza i poszłam z koleżanką do szkoły, ponieważ chcialam wziac zeszyty. Czekając na dzwonek wyciągnelam bułke z torby i zaczęłam ją jeść haha:D tak się na niej skupiłam, że znowu się czułam jak wcześniej, faza mi wróciła, no ale jakos sie ogarnelam. Wrocilam do domu, wszystko bylo dobrze. Troche krótko spałam, bo musialam sie troche pouczyć. Około 5 godzin spalam. Na drugi dzień (CZWARTEK) byłam zmęczone, ale czułam się normalnie, ale stało się COS BARDZO DZIWNEGO.. Na przedostatniej lekcji znowu wróciła mi faza, nie wiedziałam co się dzieje, zaczęłam panikować. Zwolniłam się z ostatniej lekcji i poszlam do domu, w domu bylo troche lepiej, ale mialam tak ze raz czulam sie normalnie, a raz jak na fazie. W piątek nie poszłam do szkoły, bo bałam się, że to się powtórzy (i tu może zrobilam błąd). Z soboty na niedziele zaczelo sie najgorsze, nie mogłam spać, miałam okropne problemy z zaśnięciem, nie czułam się w ogóle zmęczona... Tydzien siedzialam w domu, pod koniec tygodnia wybralam sie do szkoly po zeszyty, jak czekalam az moja klasa skonczy lekcje, podszedl do mnie kolega z innej klasy, rozmawiając z nim zaczął rozmywać mi się obraz, wszystko bylo jakby za mgłą... Dochodziły nowe objawy, strasznie się bałam. Jednak do szkoły chodzilam normalnie, staralam sie o tym nie myslec, dalej mialam probelmy ze snem. DODAM, ŻE W CIĄGU TYGODNIA KIEDY SIEDZIALAM W DOMU SCHUDLAM 5 KG PRZY REGULARNYCH POSIŁKACH! Nastepnie nadeszly ferie, wszyscy sie cieszyli - tylko nie ja, to co przeżywałam było okropne, wszystko wydawało mi się takie jak na fazie ale troche mniejszej, wszystko bylo jak w snie, ciezko sie ze mna rozmawialo. Zaczelam szukac w internecie co to moze byc, po feriach nawet wylądowałam w szpitalu!!! Jednak wszystkie badania wyszły mi ok, jakieś malutkie niedobory magnezu ktore juz chyba sa w normie. Teraz (dwa miesiące po paleniu) czuję się strasznie otępiała, czasami łapie mnie straszy lęk, bo mam wrażenie że cos jest nierealne (staram sie nie zwracac na to uwagi), mam huśtawki nastroju, płakać mi się chce. Mam problemy z zaśnieciem, czasami jest gorzej, czasami lepiej, ale jak nie moge zasnac to mam odruch wymiotny (caly czas mam lekkie mdlosci, ale w nocy się nasilają), dostalam jakas blado-żółtą cere. Mam problemy z pamiecia. Czasami odczuwam kłucie w sercu, ale bardzo rzadko. Nic mi się nie chce i wszystko straciło dla mnie sens. Mam też tak, że jak patrze w jeden punkt to trace ostrość, tak jakby się zawieszam. Boje sie, że już zawsze tak będzie albo że zapalenie wywołało u mnie nerwice? Nigdy nie mialam problemow z psychiką, niespecjalnie się martwilam albo denerwowalam, lekki stres mialam tylko w szkole. Place ogromna cene za jedno glupstwo, strasznie zaluje ze wtedy zapalilam. Chce wiedziec czy mi to minie i kiedy mi to minie? Jak przyspieszyć proces oczyszczania (czytałam, że oczyszczanie organizmu z THC moze trwac 10-12 miesiecy... znalazlam gdzies tez, ze 3? w co mam wierzyc?) Wiem, ze sama się nakrecam, jednak bardzo sie martwie i chce, żeby już było normalnie. Chce zacząć przyjmować zestaw witamin+lecytyne+magnez z Mam nadzieje, ze pomoze. W jakim odstępie czasu wy wróciliście do normy i czy czujecie się w stu procentach jak wczesniej? Czy jest to w ogóle możliwe, żeby żyć jak dawniej? Dodam, ze w mojej rodzinie nikt nie ma problemow z psychiką. Jedynie problemy z nadciśnieniem i cukrzycą. Dodam także, że na 4 osoby które paliły, ja jako jedyna miałam takie objawy, ktore pojawiły się na drugi dzień. Niedawno moja koleżanka (końcowka lutego), ktora tez wtedy z nami paliła, zaczęła widzieć podwójnie i nie mogla powiedzieć ani słowa, rezonans i wszystkie inne badania wyszły jej w porządku, ale też czuję się tak jak ja (niechęć do wszystkiego, nierealny swiat, czasami ma napady i zaczyna się trząść, jak jest dużo osób w pomieszczeniu).
Pierwsze palenie marihuany : Palenie trawki to świetny sposób na wyluzowanie się , odpoczęcie od problemów dnia codziennego , pomaga przełamac bariery wstydu i co najważniejsze jest dużo zdrowsza od tak lubianego przez Nas polaków - Alkoholu. Spożywanie marihuany to taki mały rytualik , co innego niż chlanie piwska czy wódki. Odpowiednie przygotowanie materiału , kruszenie , kręcenie , nabijanie itp. jest czymś co wielu z Nas kocha. Aby poczuć moc świętego ziela trzeba zadbać także o dobrą atmosferę podczas fazy , grono doborowych kumpli jest wręcz skazane ,bądz w zaciszu domu ze swoją wybranką serca marihuana daje nam najlepsze przeżcia. Ale zacznijmy od początku.. I Przygotowanie i spożywanie marihuany : 1)Trawkę można palić jak i spożywać. Obydwie czynności dadzą nam uwielbiany HIGH , aczkolwiek dziś skupię się na jej paleniu. 2)Marihuanę można palić na naprawdę wiele sposobów i ogranicza nas tylko nasza wyobrażnia. Najczęstrzymy sposobami są zaś : jointy , blanty , szklane lufki , bonga , shishe i wiadra. Jako iż artykuł jest o `Pierwszym paleniu` to na pierwszy raz polecam palić ją przez zwykła szklaną lufkę którą dostaniemy w każdym kiosku i każdym sklepie monopolowym w cenie od 15 gr do 1zł. Oczywiście kształtów , rozmiarów i kolorów lufek jest więcej niż mieszkańców niewielkiego miasteczka lecz ja polecam na pierwszy raz lufkę najtańsza z małym cybuchem. np. taką : 3) Oczywistą rzeczą jest to ,że aby poczuć boską moc rośliny potrzebujemy odpowiedni staffik. Polecam ten z własnej uprawy , ale palonko od dobrze nam znanego dilera nas nie zabije ;) A w highu możemy się zakochać. 4) Najczęsciej od dillera otrzymamy topka (w zależności od ilości jaką kupiliśmy różne będa oczywiście jego rozmiary). Palacze trawki często stuf mieszają z tytoniem , proporcje każdy musi dobrać sobie sam , ja preferuję 60 % trawki i 40 % tytoniu (tak na oko oczywiście) No OK , ale jak pomieszać topka z tytoniem ? Najlepszym sposobem jest młynek do zmielenia topka (niektórzy wolą rozkruszać go w ręce , ja początkujacym jednak polecam zwykły najtańszy grinder np. taki Topka wrzucamy do młynka i mielimy czując przy tym zajebistą woń naszego stufiku :). 5) Zmielony już stafik możemy wysypać na jakąś gazetkę lub wrzucić go spowrotem do worka w którym dostaliśmy topka. W tym momencie należy zmieszać go z naszym tytoniem. Oczywiście możecie palić stuf bez tytoni lub mieszać go we własnych porporocjach - Wszystko zależy od Was :). 6) Gdy stufik jest juz ładnie zmieszany , nabijamy go w cybuch lufki (cybuch zaznaczony na zdjęciu) Pamiętaj aby nie ubijać go tam na silłę i za mocno ! 7) Teraz wystarczy już tylko podpalić to jak zwykłego papierosa , zajebać mega bucha w płuca , trzymac jak najdłużej możemy i czuć jak przenosi nas w inny świat ! :) II Atmosfera i gastrofaza. 1) Podczas palenie trawki ważna rzeczą jest dobrą atmosfera bo jak wiemy marihuana pogłębia nasze uczucia. 2) Palcie tylko w mało przypałowych miejscach , szczególnie jeśli to pierwszy raz to polecam własne lub mieszkanie kumpla z pewnościa ,że rodzice nie wróca przez najbliższe 3-5 godzin. 3) Odpowiednia muzyczka (zalezy kto jakie lubi klimaty) wprowadzi nas w odpowiedni nastrój , muzykę będziecie dosłownie czuć całym sobą (polecam regea i HH - ale żadne zamulacze !) 4) Głupawa komedia puszczona na DVD sprawi ,że policzki będą Was boleć od smiechu. 5) LODÓWKA ! Podczas palenie trawki , lodówka to bardzo często odwiedzane miejsce. Gastrofaza czy zwiększone łaknienie odczujecie bardzo szybko po ściagniętym buszku , więc smakołyki są jak najbardziej wskazane , a jedzienie będzie Wam sprawiało wielką radość. Życze miłego ,bezprzypałowego pierwszega palenia ! UWAGA : Pamiętajcie marihuana nie uzależnia może tak szybko i mocno jak alkohol ,ale należy z nią uważać. Szczególnie powinny na to wzracać uwagę osoby które mają skłonność do nałogów.
jak palic marihuane zeby nie bylo czuc